POWRÓT do ŚRÓDZIEMIA, czyli Nowa Zelandia po raz drugi

Drodzy przyjaciele, czytelnicy bloga… trochę nas tutaj Więcej »

Śródziemie wg Petera Jacksona, czyli „Hobbit (…) – cz.II”

Dziennik z podróży:   28-31.12.2013 [Nowa Zelandia]: Więcej »

Przeprowadzka nad ocean

Dziennik z podróży:   21.11-24.12.2013 [Nowa Zelandia]: Więcej »

Nieoczekiwana zmiana planów :/

Dziennik z podróży:   26.10-20.11.2013 [Nowa Zelandia]: Więcej »

„Idabiña numada?” (Na rajskiej wysepce wśród ludu Garifuna) – część I

Dziennik z podróży: 26-28.03.2012 [Honduras]: La Ceiba-Nueva Więcej »

 
33

Kaprysy „Henrego”

Dziennik z podróży:
13-14.07.2012
[Peru]: Iquitos-rzeka Amazonka

Późnym rankiem David, nasz niezmordowany przewodnik, znający dziesiątki historii o dżungli, zabrał nas na krótką wycieczkę po Amazonce. Podpatrywaliśmy szare i różowe delfiny pływające w rzece, bawiliśmy się z małpkami w „zoo” na świeżym powietrzu, poznaliśmy brązową anakondę i prehistorycznego żółwia. Próbowaliśmy też lodów z aguaje! :)

W końcu nadszedł czas, by spakować nasze plecaki i ruszyć w kierunku portu, gdzie duża, brzydka łódź o imieniu Henry 10 powoli wypełniała się pasażerami płynącymi w górę rzeki Ukajali. Towarzyszył nam Aaron – backpacker z USA.

02

Inny świat – część IV (historia pewnego człowieka)

Dziennik z podróży:
12.07.2012
[Peru]: Iquitos

W domu Rebeci i Davida każdy wieczór kończył się wspólnym gotowaniem peruwiańskich pyszności i rozmowami do późna.

Każdego dnia przybywało też nowych couchsurferów. I tak – byliśmy my, Aaron z USA, Laura z Francji, jej wielki, karmelowy tort… i jeszcze dwójka Argentyńczyków! ;) Siadaliśmy przy stoliku tuż przed domem. David wyciągał z pokoju kuchenkę gazową tak, aby wygodniej nam było pichcić na świeżym powietrzu. Wygłupom i wybuchom radości nie było końca!

063

Inny świat – część III (zwierzęta amazońskiej dżungli)

Dziennik z podróży:
11.07.2012
[Peru]: Iquitos

Nim zdążamy wygrzebać się spod moskitiery, pod którą spaliśmy smacznie na świeżym powietrzu, mija już godzina 10.00. Po szybkim śniadaniu, korzystając ze wskazówek Davida, wskakujemy w wysłużony autobus i wyjeżdżamy poza miasto.

05e

Inny świat – część II (kajman po raz pierwszy)

Dziennik z podróży:
10.07.2012
[Peru]: Iquitos

Zanim trafiliśmy wczoraj do domu Robina, ten pokazał nam kilka najciekawszych miejsc w Iquitos – Plac Broni wyznaczający centrum miasta i przyczółek najdroższych, turystycznych knajpek i hosteli, szpital popadły w ruinę, Żelazny Dom zaprojektowany przez pana Eiffla, turystyczny deptak wzdłuż wybrzeża Río Itaya i dzielnicę pływających domów, które faktycznie jeszcze kilka miesięcy temu pływały na rzece podczas największej od lat powodzi, a teraz spoczywają bezpiecznie i sucho na kilkumetrowych, drewnianych palach wystających z błota.

Wycieczka po centrum Iquitos zajęła nam zaledwie pół godziny.

03d

Inny świat – część I (Belén)

Dziennik z podróży:
08-09.07.2012
[Peru]: Iquitos

- Najciekawsze miejsce w Iquitos? Twoim zdaniem! – zapytaliśmy Robina, naszego gospodarza z couchsufring˟.
Belén – padła szybka odpowiedź.

Kilkanaście minut później wysiedliśmy z mototaksówki na skraju błotnistego skrzyżowania. Dalej nie sposób było podróżować inaczej niż na własnych nogach. Zarzuciliśmy nasz dobytek na plecy i ruszyliśmy w drogę po krzywych, betonowych płytach, omijając dziury i kałuże w wyjątkowo prowizorycznym, nawet jak na Iquitos, chodniku.

- Witajcie w moim domu – oznajmił w końcu Robin, otwierając duże, drewniane drzwi. – Czujcie się jak u siebie!

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Śledź naszą wyprawę przez FaceBook!
Otrzymuj powiadomienia na tablicę o nowych wpisach, konkursach i informacjach z ostatniej chwili. Bądź na bieżąco!

Facebook


Po wejściu na stronę, w prawej kolumnie, możesz też podać swój adres emailowy, jeśli chcesz dostawać od nas powiadomienia w postaci newslettera.