Dziennik z podróży

23

Pomieszanie z poplątaniem!

Dziennik z podróży:
04-05.04.2012
[Nikaragua]: P.N. Volcán Masaya

- Czasem trudno przyzwyczaić się Europejczykom do tego, jak żyją i funkcjonują Nikaraguańczycy. Oni nie znają innej rzeczywistości. Żyją tak od lat. Musicie uzbroić się w cierpliwość! – tłumaczy nam młody Izraelczyk, którego poznaliśmy dzisiaj w okolicy krateru wulkanu Masaya.

Włosy jeżą nam się ze złości! Padają słowa pełne niecierpliwości i rozczarowania! Jesteśmy wściekli na to, co nas spotkało!

02

Witamy w Parku Narodowym Volcán Masaya

Dziennik z podróży:
03.04.2012
[Nikaragua]: Masaya-P.N. Volcán Masaya

Około południa docieramy do głównej bramy Parku Narodowego Volcán Masaya. Wita nas miły, uśmiechnięty strażnik, który na pytanie o camping odpowiada, że musimy wspiąć się jeszcze dwa kilometry drogą asfaltową do punktu obsługi turysty. Płacimy z góry za dwa noclegi w parku i ruszamy w drogę.

Jest gorąco! Niemiłosiernie gorąco! Plecaki wydają się być dwa razy cięższe! O tej porze dnia nie znajdujemy ani krzty cienia wzdłuż asfaltowej drogi… Nie ma ucieczki przed palącym słońcem! W połowie drogi udaje nam się zatrzymać jednego z pracowników parku, który przestronnym busikiem podwozi nas do centrum wizytowego.

06

Pierwsze chwile w Nikaragui

Dziennik z podróży:
02.04.2012
[Honduras]: Tegucigalpa
[Nikaragua]: Masaya

Następnego dnia bez przeszkód docieramy do granicy hondurasko-nikaraguańskiej. Wsiadamy do wnętrza zatłoczonego autobusu, by po dwóch przesiadkach dotrzeć w końcu do Masaya.

Słyszeliśmy dużo dobrego o Nikaragui. „Piękna! Ciekawa!… Uwielbiam tam wracać!” – opowiadali najczęściej amerykańscy turyści, których spotykaliśmy wcześniej w hostelach. Nauczeni doświadczeniem, że nie zawsze to, co podoba się innym podróżującym po tym rejonie świata, zachwyca również i nas, wjeżdżamy do Nikaragui z szeroko otwartymi oczami, lecz jednocześnie z lekkim sceptycyzmem.

flaga-hondurasu

HONDURAS – krótkie PODSUMOWANIE

Transport w Hondurasie

- komunikacja autobusowa jest droższa niż w Gwatemali i Salwadorze, jednak wciąż zdecydowanie tańsza niż w Polsce
– komunikacja międzymiastowa najlepiej rozwinięta jest pomiędzy miastami Tegucigalpa – San Pedro Sula – La Ceiba.; zwykle usługi przewozowe świadczy kilka firm; ceny różnią się między sobą w zależności od komfortu i czasu przejazdu; warto dodać, że w każdym mieście poszczególne firmy mają swoje terminale w różnych miejscach lub dzielnicach, co bardzo utrudnia przesiadki (szczególnie w stolicy kraju); jedynie w San Pedro Sula istnieje wielki dworzec autobusowy (największy w Ameryce Środkowej!), z którego odjeżdżają autobusy wszystkich firm
– z komunikacji miejskiej nie korzystaliśmy, ale słyszeliśmy, że nie funkcjonuje najlepiej
– brak jakiegokolwiek regularnego połączenia z wyspami Cayos Cochinos (poza usługami biur podróży), popularne wycieczki na wyspy na Morzu Karaibskim w Hondurasie i sąsiednim Belize

43

Trudne pożegnanie

Dziennik z podróży:
31.03-01.04.2012
[Honduras]: La Ceiba-Tegucigalpa

Jacky i Jaime mają piękne marzenie. Chcieliby odbyć dwumiesięczną podróż po Europie. Dla nich „stary świat” jest tym, czym dla nas Ameryka Środkowa – „inną planetą” z inaczej wyglądającymi ludźmi, innymi miastami, innym językiem, inną rzeczywistością pomimo podobnych smutków, zmartwień, radości i oczekiwań. Byliśmy ich pierwszymi gośćmi z couchsurfingu˟. Najnormalniej w świecie obawiali się, jak to będzie mieszkać pod jednym dachem z ludźmi, których nigdy wcześniej nie spotkali! „O czym będziemy rozmawiać? Czy przypadną nam do gustu? Ciekawe, czy codziennie biorą prysznic? Przecież w Europie jest tak chłodno…” – pytali siebie nawzajem. Dużo razem żartowaliśmy na temat couchsurfingu.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Śledź naszą wyprawę przez FaceBook!
Otrzymuj powiadomienia na tablicę o nowych wpisach, konkursach i informacjach z ostatniej chwili. Bądź na bieżąco!

Facebook


Po wejściu na stronę, w prawej kolumnie, możesz też podać swój adres emailowy, jeśli chcesz dostawać od nas powiadomienia w postaci newslettera.