Dziennik z podróży

02

Oaza na pustyni

Dziennik z podróży:
03-04.08.2012
[Peru]: Paracas-Ica-Huacachina-Ica

Huacachina, niewielką wioskę niedaleko Ica, założoną wokół małego jeziorka na pustyni, nazywa się czasem „oazą Ameryki”.

Codziennie spędzają tutaj czas dziesiątki rodzin z pobliskiego miasta i turyści przybywający coraz liczniej w poszukiwaniu wrażeń, uprawiając m.in. sandbording na ciągnących się kilometrami górach piasku otaczających malowniczą lagunę.

24

„Galapagos dla ubogich”

Dziennik z podróży:
01-03.08.2012
[Peru]: Lima-Paracas

Ostatnią noc w Limie spędziliśmy w przyjemnym, aczkolwiek niesamowicie zatłoczonym hostelu w dzielnicy Miraflores. Z rana pożegnaliśmy stolicę Peru i ruszyliśmy w drogę.

Kierunek – Paracas, położone nad wybrzeżem Pacyfiku.

Spokojne, trochę senne Paracas samo w sobie nie ma w zasadzie nic do zaoferowania oprócz turystycznych restauracyjek i straganów z pamiątkami wzdłuż plaży. To, co nas tutaj przywiodło, znajduje się na oceanie, kilkadziesiąt minut drogi łodzią motorową od brzegu.

W przewodnikach turystycznych Wyspy Ballestas, należące do Rezerwatu Narodowego Paracas, zwykło się nazywać „Galapagos dla ubogich”.

083 Na Starym Mieście

Miasto nad Pacyfikiem

Dziennik z podróży:
20-31.07.2012
[Peru]: Pucallpa-Lima

Po blisko dwudziestu godzinach spędzonych w autobusie w końcu dotarliśmy do stolicy Peru.

Lima – główny ośrodek przemysłowy, handlowy, kulturalny i naukowy kraju, jest jednym z największych miast obu Ameryk. Pomimo wielokrotnych zniszczeń spowodowanych choćby trzęsieniami ziemi, stolica Peru posiada szereg ciekawych zabytków, a zespół urbanistyczny starego miasta został wpisany w 1988 roku na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Wielokrotnie ostrzegano nas przed tym miejscem. „Nieciekawa!”, „zatłoczona!”, „nie jedźcie tam!”, „Lima śmierdzi…!” – słyszeliśmy od innych turystów. Każde z tych ostrzeżeń miało w sobie ziarno prawdy, aczkolwiek dzięki pewnemu gospodarzowi z couchsurfing˟ odkryliśmy w stolicy Peru kilka urokliwych miejsc.

11a

W górę rzeki Ukajali – część V (ostatnia)

Dziennik z podróży:
19.07.2012
[Peru]: rzeka Ukajali-Pucallpa

ROZDZIAŁ X Niebezpiecznie blisko brzegu

Nagle szarpnęło łodzią! Przygasły światła! Hamaki zabujały w powietrzu!

- Co to było? – pytaliśmy siebie nawzajem.
Jakbyśmy w coś uderzyli!

Była piękna, ciepła noc. Wiał delikatny, orzeźwiający wiatr a rozgwieżdżone niebo nad nami wyglądało niesamowicie.

Staliśmy w miejscu. Żarówiaste światło reflektora świeciło prosto na mieliznę, w którą wbił się Henry.

01a

W górę rzeki Ukajali – część IV

Dziennik z podróży:
18.07.2012
[Peru]: rzeka Ukajali

ROZDZIAŁ VII Brudna codzienność

Im dalej w górę Ukajali, tym noce stawały się coraz chłodniejsze. Wiało przeraźliwie, aż w końcu część pasażerów Henrego zaczęła sypiać w zimowych czapkach, kichać i pociągać nosem.

Za dnia było ciepło, duszno, czasem nawet bardzo gorąco.

Kąpaliśmy się w wodzie z rzeki, która była brudnego, brązowego koloru. Miejscowi myli w niej zęby. My nie mieliśmy odwagi. Używaliśmy do tego butelkowanej wody mineralnej, zakupionej jeszcze przed rejsem.

Tą samą wodą z rzeki spuszczaliśmy zawartość toalety. Na tej samej wodzie pokład niżej kucharze gotowali dla wszystkich jedzenie.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Śledź naszą wyprawę przez FaceBook!
Otrzymuj powiadomienia na tablicę o nowych wpisach, konkursach i informacjach z ostatniej chwili. Bądź na bieżąco!

Facebook


Po wejściu na stronę, w prawej kolumnie, możesz też podać swój adres emailowy, jeśli chcesz dostawać od nas powiadomienia w postaci newslettera.