06. Honduras

Nasza trasa po Ameryce Środkowej

Krótkie podsumowanie AMERYKI ŚRODKOWEJ

Z rzeczy, o których nie pisaliśmy w podsumowaniach poszczególnych krajów, a które wydają nam się warte napomknięcia:

flaga-hondurasu

HONDURAS – krótkie PODSUMOWANIE

Transport w Hondurasie

- komunikacja autobusowa jest droższa niż w Gwatemali i Salwadorze, jednak wciąż zdecydowanie tańsza niż w Polsce
– komunikacja międzymiastowa najlepiej rozwinięta jest pomiędzy miastami Tegucigalpa – San Pedro Sula – La Ceiba.; zwykle usługi przewozowe świadczy kilka firm; ceny różnią się między sobą w zależności od komfortu i czasu przejazdu; warto dodać, że w każdym mieście poszczególne firmy mają swoje terminale w różnych miejscach lub dzielnicach, co bardzo utrudnia przesiadki (szczególnie w stolicy kraju); jedynie w San Pedro Sula istnieje wielki dworzec autobusowy (największy w Ameryce Środkowej!), z którego odjeżdżają autobusy wszystkich firm
– z komunikacji miejskiej nie korzystaliśmy, ale słyszeliśmy, że nie funkcjonuje najlepiej
– brak jakiegokolwiek regularnego połączenia z wyspami Cayos Cochinos (poza usługami biur podróży), popularne wycieczki na wyspy na Morzu Karaibskim w Hondurasie i sąsiednim Belize

43

Trudne pożegnanie

Dziennik z podróży:
31.03-01.04.2012
[Honduras]: La Ceiba-Tegucigalpa

Jacky i Jaime mają piękne marzenie. Chcieliby odbyć dwumiesięczną podróż po Europie. Dla nich „stary świat” jest tym, czym dla nas Ameryka Środkowa – „inną planetą” z inaczej wyglądającymi ludźmi, innymi miastami, innym językiem, inną rzeczywistością pomimo podobnych smutków, zmartwień, radości i oczekiwań. Byliśmy ich pierwszymi gośćmi z couchsurfingu˟. Najnormalniej w świecie obawiali się, jak to będzie mieszkać pod jednym dachem z ludźmi, których nigdy wcześniej nie spotkali! „O czym będziemy rozmawiać? Czy przypadną nam do gustu? Ciekawe, czy codziennie biorą prysznic? Przecież w Europie jest tak chłodno…” – pytali siebie nawzajem. Dużo razem żartowaliśmy na temat couchsurfingu.

087

„Idabiña numada?” (Na rajskiej wysepce wśród ludu Garifuna) – część II

Dziennik z podróży:
29-30.03.2012
[Honduras]: archipelag Cayos Cochinos-Nueva Armenia-La Ceiba

Czwartego dnia pobytu na Chachauate Huego zabiera nas na kilkugodzinną wycieczkę.

Pływamy drewnianą łodzią pomiędzy innymi wyspami archipelagu. Zatrzymujemy się na jednej z nich, kilkukrotnie mniejszej od Chachauate, która pełni czasem rolę swoistego przystanku dla rybaków. Oprócz góry piasku, kilku palm, drewnianej, prowizorycznej chaty, Huego, jego młodego pomocnika, dwóch Przebiśniegów i jeszcze trójki dziewczyn, które płynęły za nami łodzią podobną do naszej, nie ma tutaj nikogo! Wylądowaliśmy na bezludnej wyspie! :o

059

„Idabiña numada?” (Na rajskiej wysepce wśród ludu Garifuna) – część I

Dziennik z podróży:
26-28.03.2012
[Honduras]: La Ceiba-Nueva Armenia-wyspa Chachauate (archipelag Cayos Cochinos)

Z rana Jaime odwozi nas nad rzekę w Nueva Armenia, skąd mamy odpłynąć na jedną z wysp archipelagu Cayos Cochinos. Jak zwykle w tej części świata, przychodzi nam długo czekać na człowieka, który ma nas ze sobą zabrać w krótki rejs przez Morze Karaibskie. W końcu nad brzegiem niezbyt szerokiej, brudnawej rzeki pojawia się młody Garifuna o imieniu Huego.

- To moja łódź – pokazuje na małą, drewnianą łódkę, kołyszącą się zdradliwie na wietrze, z której przed chwilą ktoś wylewał wodę plastikowym naczyniem. – Wsiadajcie! – dodaje, uśmiechając się szeroko.
Ja bym się bał płynąć tym przez morze – wygłupia się Jaime. – A wy?

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Śledź naszą wyprawę przez FaceBook!
Otrzymuj powiadomienia na tablicę o nowych wpisach, konkursach i informacjach z ostatniej chwili. Bądź na bieżąco!

Facebook


Po wejściu na stronę, w prawej kolumnie, możesz też podać swój adres emailowy, jeśli chcesz dostawać od nas powiadomienia w postaci newslettera.