03. Meksyk

05

W cenotach :)

Dziennik z podróży:
09.02.2012
[Meksyk]: Valladolid

Po Valladolid najprzyjemniej poruszać się rowerem.

Jazda wzdłuż wąskich, kamiennych uliczek i kolorowych budynków, ciepły wiatr oraz przyjemne słońce dostarczają nam mnóstwa radości!

- Aaaaa, jak ja tęsknię za swoim rowerem! – krzyczę do Łukasza, usiłując rozpędzić nieco zardzewiałego meksykańskiego dwuślada. – Skrzypi, jak pedałuję! Haha!
– Mój ma zardzewiały łańcuch! Ale jedzie!

05

Jeden z siedmiu cudów świata – Chichen Itza

Dziennik z podróży:
08.02.2012
[Meksyk]: Valladolid-Chichén Itzá-Valladolid

- O godzinie 19:00 pod piramidą jest pokaz świetlny, takie widowisko dla odwiedzających. Trwa około pół godziny i opowiada o historii Majów – dowiadujemy się od recepcjonisty w hostelu La Candelaria.
I jak? Ciekawy ten pokaz? Warto tak długo czekać? – pytamy.
Mi się nie podobało – śmieje się chłopak. – Ale jeśli zdecydujecie się obejrzeć to przedstawienie, opowiedzcie mi o swoich wrażeniach, ok?
Ok! A jak dostaniemy się z powrotem do Valladolid o tak późnej porze?
– Z pod ruin ostatni autobus do Valladolid odjeżdża o 20.00. Jeśli na niego nie zdążycie, będziecie musieli dostać się do Piste, miejscowości obok, i stamtąd złapać jakiś autobus
– zapewnia nas recepcjonista.

04

Ruiny miasta Majów w Coba

Dziennik z podróży:
07.02.2012
[Meksyk]: Tulum-Cobá-Valladolid

Z rana opuszczamy camping pod palmami i wyruszamy do Tulum, by tam wsiąść w autobus jadący już bezpośrednio pod ruiny kolejnego miasta Majów –  Cobá.

Niesamowite uczucie – spacerować po dżungli pośród tych wszystkich niezwykłych pamiątek historii, starych ruin, gęstej roślinności wrastającej pomiędzy kamienne budowle. W czasach swojej świetności Cobá zamieszkiwało ponad 50 tysięcy Majów. Szacuje się, że na tym terenie istnieje blisko 6,5 tysiąca struktur, z czego tylko kilkadziesiąt zostało odkrytych. Resztę do tej pory porasta gęsta dżungla…

16

Nad Morzem Karaibskim

Dziennik z podróży:
05-06.02.2012
[Meksyk]: Tulum

Co tu dużo opowiadać…?

Wyobraźcie sobie plażę pełną miękkiego, białego piasku. Wodę o różnych odcieniach błękitu i turkusu. Ciepłe słońce i zielone liście palm.

W takiej właśnie bajkowej scenerii spędziliśmy ostatnie dwa dni. Jak było? Dokładnie tak, jak to sobie wcześniej wyobrażaliśmy – powoli, leniwie, beztrosko… :)

09

Tulum – ruiny miasta Majów i turkusowe morze

Dziennik z podróży:
04.02.2012
[Meksyk]: Tulum

Wstajemy z rana, zakładamy sandały i po 40-minutowym spacerze docieramy do ruin miasta Majów, położonych na północ od Tulum. Na zmianę to pada lekki deszczyk, to znów z pomiędzy chmur wygląda palące słońce. Wkrótce robi się coraz cieplej i cieplej, a my, oszołomieni zupełnie nowym doświadczeniem, biegamy roześmiani pomiędzy ruinami i pstrykamy zdjęcia! :)

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Śledź naszą wyprawę przez FaceBook!
Otrzymuj powiadomienia na tablicę o nowych wpisach, konkursach i informacjach z ostatniej chwili. Bądź na bieżąco!

Facebook


Po wejściu na stronę, w prawej kolumnie, możesz też podać swój adres emailowy, jeśli chcesz dostawać od nas powiadomienia w postaci newslettera.