20. Nowa Zelandia

POWRÓT do ŚRÓDZIEMIA, czyli Nowa Zelandia po raz drugi

Drodzy przyjaciele, czytelnicy bloga… trochę nas tutaj nie było… 😉

Gwoli przypomnienia, niemal dokładnie rok temu z przyczyn osobistych zmuszeni byliśmy przerwać naszą podróż po Nowej Zelandii i wrócić do Polski.

W tym czasie trochę się działo…

Załatwiliśmy kilka drobnych spraw…

Śródziemie wg Petera Jacksona, czyli „Hobbit (…) – cz.II”

Dziennik z podróży:  
28-31.12.2013
[Nowa Zelandia]: Omokoroa-Tauranga-Omokoroa  

Tauranga – Wyspa Północna Nowej Zelandii.
Ostatni dzień roku 2013…

Tamtego letniego popołudnia sala kinowa świeciła pustkami.

Z „okularami 3D” na nosach w jednej krótkiej chwili przenieśliśmy się do miejscowości Bree w bajkowym, pełnym cudów i dziwów Śródziemiu. 😉

Święta, święta… i po świętach!

Dziennik z podróży:  
25-27.12.2013
[Nowa Zelandia]: Omokoroa   

Stół zasłany białym prześcieradłem zamiast obrusa…
12 postnych potraw na pamiątkę 12 apostołów…
Pierogi z kiszoną kapustą (którą zrobiliśmy własnoręcznie! ;)) i chińskimi grzybkami (!)…
Czerwony barszcz z uszkami (czasem uszka wielkością przypominały… wielkie uszy! )…
Ryba po grecku (choć z Grecją nie miała nic wspólnego!)…
Sałatka jarzynowa (bez „prawdziwie kiszonych” ogórków!)…
Jajka w majonezie…
Świeży chleb z piekarnika…
Kompot z jabłek z cynamonem i goździkami…
Ciasto owocowe i czekoladowa rolada przekładana truskawkami, borówkami oraz bitą śmietaną (nowozelandzki wkład w Wigilijną Wieczerzę :))…

ROZMAITOŚCI: Nowozelandzkie „fruit cake” na Święta Bożego Narodzenia!

Przebiśniegi życzą wszystkim WESOŁYCH, RODZINNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA! 🙂 🙂 🙂
A dla tych, którzy chcieliby zasmakować nowozelandzkich potraw świątecznych, mamy prosty przepis na tradycyjny „fruit cake” (ciasto owocowe) autorstwa Chris! 😉

Merry Christmas! 🙂
Below – recipe for traditional New Zealand fruit cake!

Feliz Navidad! 🙂
Abajo – receta de pastel tradicional de fruta de Nueva Zelanda!

Przeprowadzka nad ocean

Dziennik z podróży:  
21.11-24.12.2013
[Nowa Zelandia]: Omokoroa 

Po kilku pierwszych, średnio udanych tygodniach w Nowej Zelandii los zaprowadził nas do domu Chris (Christine) i Warwicka – emerytowanego małżeństwa, prężnie działającego couchsurfingu˟.

Nasi nowi gospodarze okazali się fantastycznymi ludźmi! 🙂 Serdeczni, niesamowicie gościnni, ciekawi mnóstwa rzeczy, otwarci na nowości… ale przede wszystkim – snujący długie opowieści o podróżach, tych już odbytych i tych, które wciąż czekają na spełnienie. Już po kilku wspólnie spędzonych chwilach, po pierwszej wymianie zdań, spostrzeżeń i opowieści wiedzieliśmy, że oto spotkaliśmy ludzi „ulepionych z tej samej gliny”, co my sami! 😉