13. Peru

09

W górę rzeki Ukajali – część III

Dziennik z podróży:
17.07.2012
[Peru]: rzeka Ukajali

ROZDZIAŁ IV Nocą…

Gdy zapadał zmierzch, robiło się chłodniej i spokojnej. Pasażerowie Henrego układali się w swoich hamakach, przykrywali po uszy ciepłymi kocami, by wreszcie uciec w sen. Z „ciszy”, wypełnionej po brzegi grzechotem silnika, dochodziło czasem czyjeś chrapanie, płacz dziecka lub skrzek przestraszonej papugi. W końcu jednak każdy z tych dźwięków ginął bezpowrotnie w głośnym, rytmicznym warkocie silnika. Z czasem warkot ten zlewał się tak bardzo z rzeczywistością, że przestawał przeszkadzać. Był, a jakby go nie było. Hałas zamieniał się w błogą ciszę…

Po kilku pierwszych nocach na środkowym pokładzie łodzi zaszły wyraźne zmiany.

Pomiędzy grzechot silnika, spalony ryż i hamakujących podróżnych wdarła się… nuda!

16a

W górę rzeki Ukajali – część II

Dziennik z podróży:
16.07.2012
[Peru]: rzeka Ukajali

ROZDZIAŁ II Kucharz czy kucharka?

Codziennie około 7.00 rano budziły nas przypadkowe, pospieszne szarpnięcia hamaków i ściszone głosy naszych sąsiadów. Pod środkowym pokładem Henrego ustawiała się właśnie kolejka do okratowanego okienka w kuchni.

Wybijała godzina śniadania.

Kolejka rosła, kurczyła się, rozwarstwiała, wiła pomiędzy hamakami…

Nie każdy jednak miał ochotę ustawiać się w długi rząd i czekać. Czasem jeden czy drugi głodomor podchodził i wpychał się między innych jakby nigdy nic! Ani razu nie widzieliśmy, aby ktoś zwrócił takiej osobie uwagę, skrzywił się, czy w jakiś inny sposób wyraził swoje niezadowolenie. O co chodziło? O prawo silniejszego? Prawo bardziej bezczelnego?…?

02

W górę rzeki Ukajali – część I

Dziennik z podróży:
15.07.2012
[Peru]: rzeka Amazonka-rzeka Ukajali

ROZDZIAŁ I Na pokładzie Henrego 10

- Wpływamy na Ukajali – zagadnął mnie starszy Peruwiańczyk, z którym nie raz podczas tego rejsu miałam obserwować rzekę i toczyć dłuższe rozmowy.

Potężna Amazonka podzieliła się nagle na dwie gałęzie, z których wybraliśmy lewą. Zrobiło się nieco węziej. Co chwilę pojawiał się nowy zakręt, zawijas lub piaskowa wydma bliżej gęstego, zielonego brzegu.

- O tej porze roku poziom wody jest niski – ciągnął dalej Peruwiańczyk. – Będziemy płynąć wolniej, dłużej…
Ile?
Około 6 dni!

33

Kaprysy „Henrego”

Dziennik z podróży:
13-14.07.2012
[Peru]: Iquitos-rzeka Amazonka

Późnym rankiem David, nasz niezmordowany przewodnik, znający dziesiątki historii o dżungli, zabrał nas na krótką wycieczkę po Amazonce. Podpatrywaliśmy szare i różowe delfiny pływające w rzece, bawiliśmy się z małpkami w „zoo” na świeżym powietrzu, poznaliśmy brązową anakondę i prehistorycznego żółwia. Próbowaliśmy też lodów z aguaje! :)

W końcu nadszedł czas, by spakować nasze plecaki i ruszyć w kierunku portu, gdzie duża, brzydka łódź o imieniu Henry 10 powoli wypełniała się pasażerami płynącymi w górę rzeki Ukajali. Towarzyszył nam Aaron – backpacker z USA.

02

Inny świat – część IV (historia pewnego człowieka)

Dziennik z podróży:
12.07.2012
[Peru]: Iquitos

W domu Rebeci i Davida każdy wieczór kończył się wspólnym gotowaniem peruwiańskich pyszności i rozmowami do późna.

Każdego dnia przybywało też nowych couchsurferów. I tak – byliśmy my, Aaron z USA, Laura z Francji, jej wielki, karmelowy tort… i jeszcze dwójka Argentyńczyków! ;) Siadaliśmy przy stoliku tuż przed domem. David wyciągał z pokoju kuchenkę gazową tak, aby wygodniej nam było pichcić na świeżym powietrzu. Wygłupom i wybuchom radości nie było końca!

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Śledź naszą wyprawę przez FaceBook!
Otrzymuj powiadomienia na tablicę o nowych wpisach, konkursach i informacjach z ostatniej chwili. Bądź na bieżąco!

Facebook


Po wejściu na stronę, w prawej kolumnie, możesz też podać swój adres emailowy, jeśli chcesz dostawać od nas powiadomienia w postaci newslettera.