13. Peru

11

W najgłębszym kanionie świata – część III (gubernator okręgu Pampamarca)

Dziennik z podróży:
01.09.2012
[Peru]: Cotahuasi-Pampamarca (kanion Cotahuasi)

Tamten dzień dał początek niezwykłej przygodzie…

Zaczęło się od porannej podróży lokalnym minibusem w górę Kanionu Cotahuasi, do wioski o nazwie Pampamarca.

- Jak dojdziemy do Kamiennego Lasu? – zapytaliśmy młodą dziewczynę, pracującą przy drodze.

Ta nieśmiało spojrzała na dwójkę gringos i wskazała palcem wysoko ponad wioskę, w której mieszkała.

- W górę, wzdłuż drogi, aż zobaczycie znak, który wskazuje początek szlaku…

04b

W najgłębszym kanionie świata – część II (wędrówka w słońcu i gorące źródła)

Dziennik z podróży:
31.08.2012
[Peru]: Puyca-Alca-Cotahuasi (kanion Cotahuasi)

Rankiem wróciliśmy do Alca.

Zostawiliśmy część bagażu w malutkim, przydrożnym sklepiku i ruszyliśmy przed siebie wzdłuż jednej z bocznych uliczek wioski.

Znów mijaliśmy mnóstwo prowizorycznych, glinianych budowli, dziesiątki murów oddzielających od siebie kolejne gospodarstwa, zielone łąki i ścieżki.

Wspięliśmy się na jedno ze wzgórz nad Alca, niedaleko malutkiej miejscowości o nazwie Cahuana, skąd rozpościerał się niesamowity widok na całą okolicę! Nad nami wznosiły się kolejne górskie zbocza, a dno kanionu przecinała szeroka rzeka. Znad jej brzegu wyrastała wioska, a z niej drogi, biegnące w różnych kierunkach. Wokół ciągnęły się zielono-brązowe tarasy, gdzie miejscowi Quechua całymi dniami uprawiali rolę.

04a

W najgłębszym kanionie świata – część I (ruiny inkaskiego miasta)

Dziennik z podróży:
30.08.2012
[Peru]: Alca-Puyca (kanion Cotahuasi)

Wciąż jeszcze zaspani, przecierając oczy rękoma, biegliśmy co sił w nogach przez główny plac w Alca. Patrzyliśmy bezsilnie, jak sprzed nosa odjeżdżał nam lokalny minibus do Puyca – małej miejscowości położonej jeszcze głębiej w kanionie Cotahuasi.

Ktoś nas w końcu zauważył. Przywitał szerokim uśmiechem. Zatrzymał kierowcę busa, znikającego właśnie za jedną z brukowanych ulic daleko przed nami.

09

Kanion Colca czy Cotahuasi?

Dziennik z podróży:
27-29.08.2012
[Peru]: Cuzco-Arequipa-Alca (kanion Cotahuasi)

Po całej nocy spędzonej w autobusie w końcu dotarliśmy do Arequipy, położonej w otoczeniu malowniczych gór Cordillera Volcánica.

Zatrzymaliśmy się w cichym, przyjemnych hostelu w pobliżu Starego Miasta.

Mimo, że znajdowaliśmy się powyżej 2300 m n.p.m., każdy dzień przypominał nam gorące, polskie lato. Przechadzaliśmy się w sandałach i koszulkach na krótki rękaw, fotografując kolejną „starówkę” wpisaną na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

04

Bo taka jest polityka rządu!

Dziennik z podróży:
23-26.08.2012
[Peru]: Aguas Calientes-Santa Teresa-Cuzco

Wieczorem wróciliśmy do Cuzco.

Odnaleźliśmy Aarona. Leżał w szpitalnym łóżku w małej, prywatnej klinice. Jego problemy zdrowotne okazały się poważniejsze, niż się wszyscy spodziewaliśmy.

Codziennie przez kilka godzin dotrzymywaliśmy towarzystwa choremu koledze, po czym, gonieni własnymi sprawami, wracaliśmy do Casa Couch.

Pewnego dnia Łukasz, zaopatrzywszy się uprzednio w historię choroby Aarona i jego pisemną zgodę na odebranie pieniędzy za niewykorzystany wciąż bilet do Machu Picchu, wybrał się do Instituto Nacional de Cultura (tam właśnie cała nasza trójka kupiła wcześniej owe bilety).

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Śledź naszą wyprawę przez FaceBook!
Otrzymuj powiadomienia na tablicę o nowych wpisach, konkursach i informacjach z ostatniej chwili. Bądź na bieżąco!

Facebook


Po wejściu na stronę, w prawej kolumnie, możesz też podać swój adres emailowy, jeśli chcesz dostawać od nas powiadomienia w postaci newslettera.