11. Pacyfik

Przez Pacyfik do Ekwadoru – część II

Dziennik z podróży:
09-15.05.2012
[Panama]: Pedro González (archipelag Las Perlas)
[Ekwador]: Bahía de Caráquez

W ciągu następnej doby od opuszczenia archipelagu Las Perlas udaje nam się wypatrzeć nie tylko bawiące się w oddali wieloryby, ale i delfiny… i rekiny, żerujące przy naszym jachcie!

Zabawna historia z tymi rekinami. ;)

Pływałam sobie beztrosko za łodzią, trzymając się grubej liny wyrzuconej za burtę. Pływałam tak i pływałam, unosząc się bezwładnie w czystej, ciepłej wodzie ponad 3000 metrów nad morskim dnem. Potem hop-siup! Po drabince na górę na pokład San Miguel! Niedługo później przy jachcie pojawił się pierwszy rekin!

- Ewelina, może chcesz popływać?! – żartowali wszyscy.

Przez Pacyfik do Ekwadoru – część I

Dziennik z podróży:
07-08.05.2012
[Panama]: Panama City (przystań dla jachtów La Playita)-Pedro González (archipelag Las Perlas)

Wypływamy z samego rana.

Początkowo lawirujemy między jachtami i dużymi statkami zakotwiczonymi u ujścia Kanału Panamskiego. Wkrótce jednak znajomy półwysep znika nam z oczu, a po kilku godzinach spokojnej żeglugi docieramy do archipelagu Las Perlas. Kapitan Francois wydaje nowej załodze pierwsze rozkazy:

- Wypatrujcie płycizn i skał wystających znad wody! Musimy być bardzo ostrożni między wyspami!

Rozglądamy się uważnie, wytężając wzrok. Ani śladu niebezpieczeństwa!

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Śledź naszą wyprawę przez FaceBook!
Otrzymuj powiadomienia na tablicę o nowych wpisach, konkursach i informacjach z ostatniej chwili. Bądź na bieżąco!

Facebook


Po wejściu na stronę, w prawej kolumnie, możesz też podać swój adres emailowy, jeśli chcesz dostawać od nas powiadomienia w postaci newslettera.